w ,

Odcinek na najniższym możliwy poziomie – depresja Morza Martwego

Czasami warto sięgnąć dna, żeby mieć się od czego odbić. Dlatego Dawid nie mógł darować sobie okazji na przygotowanie odcinka na najniższym możliwym poziomie… A tak bez clickbaitu – w czasie wycieczki do Izraela udało mu się wygospodarować pół dnia na nagranie w tym niezwykłym miejscu.

Komentarze
    Podziel się na:
    • Odcinek na najniższym możliwy poziomie   depresja Morza Martwego
    • Odcinek na najniższym możliwy poziomie   depresja Morza Martwego

    Napisane przez Marlena Wójcik

    Lubię muzykę, film i gorącą czekoladę. I uwielbiam kotki :)

    Przerobił Lamborghini Aventador na pada do Xboxa

    Kiedy na obrabiarce numerycznej pójdzie coś nie tak