Mężczyźni są jak …

Mężczyźni są jak SUKNIA ŚLUBNA!

Ostatnio do takiego dość zabawnego wniosku doszłyśmy z przyjaciółką. Na starcie muszę zaznaczyć, że alkohol nie miał z tym nic wspólnego.

Skąd takie stwierdzenie? Obie jesteśmy po ciężkim zawodzie miłosnym. Jesteśmy już dojrzałymi kobietami, ale z mężczyznami w naszym życiu zawsze było ciężko. Rycerze na białym koniu, którzy okazywali się mieć zardzewiałą zbroję i konia z wypożyczalni, albo ci źli, przystojni i niestabilni emocjonalnie. W tym momencie każda z Was powie, że to my źle wybieramy i zgodziłabym się z wami gdyby nie ostatnie przeżycia.
Inteligentny, zabawny, NIE przystojny, po studiach, bez powodzenia u kobiet, NIE bogaty, z dobrym sercem. Właśnie takiego mężczyznę poznałam i po rocznej znajomości zakochałam się na zabój. Co mnie w nim urzekło? Dobre serce i intelekt. Niestety moje dobre intencje źle się skończyły.

Nigdy nie narzekałam na brak adoratorów, wręcz przeciwnie. W prostych obliczeniach (plusy i minusy) mogłam stwierdzić, że większość moich "fanów" wychodziła dużo lepiej od wyżej wspomnianego mężczyzny. Niestety serce nie sługa. Nie będę opisywać całej historii bo to bezsensowne. Nie było happy endu i oto mój wybranek serca uznał, że "na mnie nie zasługuję". Pomimo moich płaczów i błagań, ZOSTAWIŁ MNIE.

Moja przyjaciółka miała podobną sytuację. Na jednym z naszych spotkań zaczęłyśmy rozdrabniać to na małe szczegóły i doszłyśmy do jednego wniosku. OBIE POKAZAŁYŚMY, ŻE NAM ZALEŻY i to był nasz największy błąd. Dokładnie tak to najgorsze co kobieta może zrobić. Obiecałyśmy, że więcej tego nie zrobimy i tego trzymamy się po dziś dzień (polecamy!).

Zastanawiałyśmy się jak to jest, że Ci najgorsi, najbrzydsi, mający najmniej do zaoferowania kobiecie mogą być tak dla nas okrutni. Niestety właśnie tacy mężczyźni mają największe oczekiwania. Ile razy widzi się piękną i zadbaną kobietę u boku "Janusza z brzuszkiem". Tak już jest, od nas wymagają cudów a sami nie dają z siebie nic.

Po burzliwej debacie, stwierdziłyśmy, że musi być na to jakiś sposób. Jakaś uniwersalna zasada. Jakiś morał. COKOLWIEK. Nasze zdobyte doświadczenie nie mogło po prostu przejść i zostawić nas w tym samym miejscu. Musiałyśmy wyciągnąć z tego jakąś lekcje. Właśnie teraz odniosę się do tytułu "Mężczyźni są jak suknia ślubna" i wytłumaczę naszą teorię.

Ślubne porównanie

Jeżeli przyjmiemy, że nasze życie można porównać ślubu, który w życiu każdej kobiety jest dniem wyjątkowym i musi być perfekcyjny. Tak samo jak nasze życie, mamy prowadzić do tego aby DLA NAS było to coś pięknego i specjalnego. Na uroczystość w takim dniu zapraszamy tylko ważne dla nas osoby. W naszej codzienności tak samo powinnyśmy myśleć tylko o najbliższych, nie przejmować się ludźmi spoza, bo co oni wnoszą? Zupełnie nic. To nasz dzień i nasz ślub! Oni się nie liczą.
Tutaj przychodzi najważniejsza, rzecz w oczach kobiet. SUKNIA ŚLUBNA. Ma być piękna! Taka jaką wymarzyłyśmy sobie w wieku 10 lat. Idealna. Im jesteśmy starsze tym bardziej rozumiemy, że jest jeszcze ważniejsza sprawa niż wygląd sukni. Powinna być ona wygodna i dopasowana DO NAS..
Co jeżeli nasza wymarzona suknia jest przepiękna na wieszaku, a na nas zwyczajnie nie leży. Nie pasuje do nas i jest niewygodna. Wtedy każda kobieta powinna zrozumieć, że mamy dwie możliwości. Męczyć się cały ślub w tej pięknej, bądź to czas na wybór innej, wygodniejszej, lepszej dla nas.

Trzeba pamiętać o tym, że to NASZ ŚLUB i NASZE ŻYCIE, a to TYLKO SUKNIA, która ma nam towarzyszyć w tym dniu i dać masę odwagi i wsparcia a nie przeszkadzać i gnieść w biuście.

Upominek na Dzień Kobiet.